piątek, 25 lipca 2014

Long time, no see...

A miałam pisać częściej.... ale musicie mi wybaczyć, jestem leniem potwornym.
W każdym razie trochę się działo: Przyszedł wig dla Prim. Właściwie to nie Prim,
 bo zmieniam jej imię. Nazywa się teraz Karin. Zamiast chip'ów które pokazywałam, 
mam teraz urocze re-menty. I postanowione- we wrześniu kupujemy lustrzankę!:3 
Blog ma prawie 25 obserwatorów, szczęście rozpiera. Moja znajoma zamawia sobie 
pullip (dokładnie Pullip My select Melise, i waniliowego wig'a do tego) i może ukradnę ją
 na parę sesji. Zamawiamy też wig dla Mayu. No i to chyba wszystko. 

Co do zdjęć to ubrałam sobie Honoke w białą stockową sukienkę od Mayu
 (to już następna sesja z tą sukienką! :0) i przewiązałam kosmyk jej włosów tiulem. 
Gdy robiłam te zdjęcia było zbyt słonecznie, więc zdięć nie dużo....