W każdym razie trochę się działo: Przyszedł wig dla Prim. Właściwie to nie Prim,
bo zmieniam jej imię. Nazywa się teraz Karin. Zamiast chip'ów które pokazywałam,
mam teraz urocze re-menty. I postanowione- we wrześniu kupujemy lustrzankę!:3
Blog ma prawie 25 obserwatorów, szczęście rozpiera. Moja znajoma zamawia sobie
pullip (dokładnie Pullip My select Melise, i waniliowego wig'a do tego) i może ukradnę ją
na parę sesji. Zamawiamy też wig dla Mayu. No i to chyba wszystko.
Co do zdjęć to ubrałam sobie Honoke w białą stockową sukienkę od Mayu
(to już następna sesja z tą sukienką! :0) i przewiązałam kosmyk jej włosów tiulem.
Gdy robiłam te zdjęcia było zbyt słonecznie, więc zdięć nie dużo....