poniedziałek, 3 listopada 2014

Two Weeks.

                                               Cześć i czołem. Wróciłam! Cieszy się ktoś?
                                 Boziu, już ponad 2 miesiące nieobecności! To mój rekord!
                                     W każdym razie nawet nie wiem od czego zacząć....
                        Jeśli chodzi o zmiany, to zrobiłam dioramę dla Karin, będzie w następnej notce.
      I na czas nie określony mam lustrzankę w swoim domu, ale jak się u mnie znalazła, to za chwilę.
               Na wigi, obitsu i chipy ciągle zbieram, ale do grudnia, chcę by wszystko było zamówione.
                      Byłam we Włoszech - zdjęcia nie wyszły. Byłam w Londynie - zdjęcia nie wyszły.
                                                                 No ale przeżyjemy.
Wracając do lustrzanki...
      A więc było to tak: Dosłownie parę dni temu byłam u babci.
       Od zawsze wiedziałam że babcia chodziła na zajęcia z fotografii, no ale tego sie nie spodziewałam- grzebiąc w starych kartonach natrafiłam na aparat, i to nie był zwykły aparat,
broń bożę, to była jedna z mniejszych, a za razem lepszych lustrzanek!
Dowiedziałam się, że babcia poczuła się na tyle pewna żeby kupić dobry aparat.
I zakup który ja planuję od jakiś 8 miesięcy, babcia załatwiła w trzy dni.
I pewnie jak się większość domyśliła, 
babcia na jak już powiedziałam czas nie określony mi lustrzankę pozyczyła.
I teraz siedzi spokojnie i się ładuje. 
A co do zdjęć... są wczorajsze. Misaki obciełam grzywkę, 
i bardzo mi się ten fakt nie podoba. 
Ale i tak dostanie długi, sypki i popielaty wig, oraz butelkowo-zielone chipy. 
Zdjęcia  są wykonane w trawie. Kiedy słońce powoli zachodziło.
I co więcej.. zapraszam do zdjęć!















piątek, 1 sierpnia 2014

Unconditional.

Witam moi kochani czytelnicy! 
            (´∀`)♡
  Postanowiłam że nawet jeśli mam gorszy chumor, 
      to nie będę wyżywać się na blogu...Bo czy warto? ・ᴗ・
W każdym razie.... jutro wyjeżdżam do Włoch. 
A nie można powiedzieć że Włoch piękną przyrodą
nie grzeszą, więc oczekujcie pięknych plenerków z Włoch!
Ale zastanawiam się kogo wziąć... Mayu, czy Karin?
Bo wiadomo że Mayu to mój ulubiony plastik, 
ale Karin ma tak piękną twarzyczkę...
taką aww, aww (((o(*゚▽゚*)o)))

Co do zdjęć... Znowu Karin! ٩(●˙▿˙●)۶…⋆ฺCieszycie się?
Tym razem macie szansę zobaczyć jak układam wig'a.
Wciągnęłam się w szycie, wszystko co na tych zdięciach 
jest uszyte przeze mnie. Tylko niestety maszyna szwankuje....
A szkoda, bo mogłabym za jakiś czas posprzedawać kilka ubranek. 
Wszystko szyte ręcznie, przez około 4 godziny :3
Zapraszam do oglądania zdjęć.















Do zobaczenia za tydzień! ٩(^ᴗ^)۶


piątek, 25 lipca 2014

Long time, no see...

A miałam pisać częściej.... ale musicie mi wybaczyć, jestem leniem potwornym.
W każdym razie trochę się działo: Przyszedł wig dla Prim. Właściwie to nie Prim,
 bo zmieniam jej imię. Nazywa się teraz Karin. Zamiast chip'ów które pokazywałam, 
mam teraz urocze re-menty. I postanowione- we wrześniu kupujemy lustrzankę!:3 
Blog ma prawie 25 obserwatorów, szczęście rozpiera. Moja znajoma zamawia sobie 
pullip (dokładnie Pullip My select Melise, i waniliowego wig'a do tego) i może ukradnę ją
 na parę sesji. Zamawiamy też wig dla Mayu. No i to chyba wszystko. 

Co do zdjęć to ubrałam sobie Honoke w białą stockową sukienkę od Mayu
 (to już następna sesja z tą sukienką! :0) i przewiązałam kosmyk jej włosów tiulem. 
Gdy robiłam te zdjęcia było zbyt słonecznie, więc zdięć nie dużo....








niedziela, 15 czerwca 2014

Dziś zaszczycę was pięknym postem który nie do końca ma sens.
A więc jak pisałam, tak jest. W moim domu gości żywiczka; Prim.
Minęły 2 ciężkie miesiące, nic nie pisałam, ale teraz biorę się do pracy.

Pisałam że zamówię Littlefee Lunę. I tak się stało. Jest u mnie ta ślicznotka.
 Zamówiony wig jeszcze nie dotarł (który jedzie jeszcze z 2 parą chipów), ale
przeżyjemy. Przyszła do mnie wcześniej niż się się spodziewałam ^^.
Prim (bo takowe imię dostała) jest troszkę mniejsza od Pullip'ów.

Ale bez zbędnego gadania przechodzę do zdięć.













Edit: A to zdięcia zamówionych rzeczy:

Chipy

I wig :3




środa, 30 kwietnia 2014

Witam! Dzisiaj zdięcia, zdięcia pullip, ale nie mojej....
Przyjechała do mnie Alice,
 która należy do Meiko Takei. Jest urocza. I poszłyśmy na sesje. 
Niestety już odjechała, ale zdięcia możecie uglądać, u mnie, i u Meiko. 
Mam nadzieję że się podoba!